Podsumowanie Dnia
21 września 2007 o godzinie 00:57:23 w kategoriach: OSy, Pierdoły, lvl0.
Jakiś czas temu z poziomu Ubuntu wykasowałem sporo plików na partycji Windowsowej, jak sie później okazało, było tam kilka ważnych plików. W efekcie Windows boot'ował tylko ze specjalnie przygotowanej płytki. Wegetowałem tak około 2 tygodni zarzucając płytkę gdy wzięła mnie ochota na CS'a. Wczoraj pooglądałem sobie na siłę troszkę pornusków szukając keygena do CS'a łapiąc po drodze (co oczywiste) kilka wirusów, ale wierząc w moc AVG nie przejąłem się nimi za bardzo.
Wywaliłem co nieco z procesów, wyczyściłem msconfig'a, przeskanowałem dyski, zaprzęgłem HIjackThis'a i system wydawał się być czysty. Dziś potrzebowałem jednak płytke na której miałem rozruch Windowsa, więc postanowiłem naprawić (w końcu) boot'owanie M$ i odzyskać CD. Jakież było moje zdziwienie gdy naprawa (jak się okazało) sprowadzała się do skopiowania jednego pliku na C:/ (lenistwo rulezz) :) Jak się po kilku minutach miało okazać, cały trud praktycznie na nic, bo po włączeniu reaktywowanego Windowsa przywitały mnie tabuny komunikatów o zarażaniu kolejnych plików *.exe. Tym sposobem po raz pierwszy od niepamiętnych czasów złapałem "grype"... która w efekcie kosztowała "życie" ponad 400 execów o mniejszym znaczeniu bojowym, takich jak notepad.exe, paint.exe, msconfig.exe, pliki gier czy archiwów samorozpakowujących, oraz dziesiątki kompilacji moich projektów z Delphi i Pascala
Ciekawym było to, że wśród tych "mało znaczących" exe'ków był EXPLORER.EXE
Przeznaczenie ?
Płytka odzyskana w powyższym akapicie potrzebna mi była do nagrania Debiana 4.0, gdyż konfiguracja X'ów pod Debianem 3.1 spełzła na niczym, tak samo zresztą jak wiele prób skonfigurowania lan i wifi
Podpowiadano mi, że powodem może być przestarzały system ze starym jajkiem, niekoniecznie dobrze obsługujący sterownik mojej intelowskiej grafiki (i810) i radzono zainteresowanie się nową wersją Debiana (który btw własnie instaluje się na laptopie). Co ciekawe ten, od razu wykrył obie karty sieciowe. Środowisko graficzne zasysa się z serwerów lustrzanych, więc dopiero za dokładnie 45m2s dowiem się czy iksy również wsatną bezproblemowo. Czemu instaluje Debiana ? Dla odmiany, dla satysfakcji, dla nauki czegoś więcej, bo Ubuntu "jest dla tych co Debiana skonfigurować nie potrafią", a ja się nauczę :D
BTW Przesiadka z LCD na CRT jest tragiczne !














Suchy
21 września 2007
01:45:50
może masz na komputery jakies negatywne bioprądy?
21 września 2007
02:16:41
Jeszcze gdzinę temu powiedziałby, że tak, ale własnie piszę z nowiuśkiego Debiana :) Co najlepsze ! Wifi – samo (z małą pomocą) ! Audio – dźwięk o niebo lepszy niz w Ubuntu ! alsa ? sterowniki ? Chyba przyszedł czas na zmianę systemu