kupiłem książke !
08 sierpnia 2007 o godzinie 23:18:43 w kategoriach: Programowanie, Refleksje, lvl0.
Jak nigdy nie wierzyłem w moc jakichkolwiek reklam, a tym bardziej internetowych, tak dziś przekonałem się o ich mocy na samym sobie. Przeglądając joga marinesa zauważylem małą reklamę księgarni Heliosa i promocję książki "PHP i MySQL. Tworzenie stron WWW. Vademecum profesjonalisty. Wydanie trzecie".
Zawsze byłem przeciwnikiem zdobywania wiedzy z książek, uważałem że wiedza tam zawarta jest raczej niekompletna, a książki pisane są dla zarobków a nie dla przekazania wiedzy, dlatego zawsze wyznawałem (wyznaje) wyższość (dobrych) kursów internetowych (np. wikibooks ?) nad książkami.
Dziś jednak coś we mnie się zmeniło, powiedzialem sobie że raz w życiu moge kupić 900 stronnicowego kolosa, a poza tym, mam jakieś zaufanie do Heliosa. To dzięki temu wydawnictwu zainteresowałem sie programowaniem
ale to inna historia. Ostatecznie za własne "ciężko" zarobione pieniądze kupiłem za 69zł 900 stron wiedzy o PHP i MySQLu
Zobaczymy co z tego wynikinie 














08 sierpnia 2007
23:23:20
Nie wierzę!!!
* Ulegasz reklamom!
* Ty nie umiesz obsługiwać książki!
* Helion jest ZUY!
* Z książki nie nauczysz się programować.
* Na eMule'u książka zajmuje 405,97MB i 0zł
* Statystycznie rzecz biorąc 68% zakupów to nieprzemyślane decyzje.
http://pl.php.net/manual/pl/ - bardziej kompetentne źródło
http://pl.wikibooks.org/wiki/PHP - darmowa alternatywa
PS. Książki nie czytałem, pobiorę z eMule'a przejrzę i skasuje (to samo mogę zrobić w Empiku).
08 sierpnia 2007
23:25:59
PPS. Założę się że tej 900 stronicowej książki nie przeczytasz. Znam gościa co wydał na książki do Delphi 200zł i otworzył je jeden (!) raz.
08 sierpnia 2007
23:31:31
ad 1* nie ulegam, nigdy im nie ulegałem

ad 2* wiem że nie umiem ale czas sie nauczyć
ad 3* helion nie jest zły, przynajmniej ja mam do niego jakieś takie zaufanie, mam w sumie tylko jedną ich książke i jest to nagroda szkolna
ad 4* z takiego samego założenia wychodziłem/wychodze co wyjaśniłem w notatce dlaczego, ale doszedłem do wniosku (czego nie napisałem), że zaczyna mnie meczyć czytanie ebooków, raz w życiu chce sie położyć z ciekawą książką w łóżeczku
ad 5*przy moim neo256 to potrwa sporo czasu pozatym jakoś nie uznaje p2p, a poza tym patrz ad 4*,
ad 6* wiem że to nieprzemyślana decyzja i w sumie miedzy innymi dlatego mnie cieszy
polskiego manuala mam w del.icio.us i czytałem ale patrz ad 4*
to rzeczywiście mnie zaciekawiło jak mi podpowiedzialeś wikibooks, ale patrz ad 4*
ad PS patrz ad 4* :D
ad PPS wiem że wszytskich 900 strojn nie przeczytam bo co najmniej 100 to podziekowania i spis treści, a przynajmniej 300 to rozwleczone coś co nauczyłem sie w jednym kilku page'owym kursie, ale raz chce mieć coś na papierku do czego zawsze moge zajrzeć.
Czy bede żałował 70 zł czy nie to czas pokaże
08 sierpnia 2007
23:35:27
BTW zawsze podświadomie śmiałem sie z ludzi chcących sie nauczyć programowania z książek... może dlatego że co drugi kurs w necie to neguje i odradza ? przez całe życie uczyłem sie z internetu, czas na coś nowego ;]
lopik
09 sierpnia 2007
00:03:51
Jeśli chcę się czegoś nauczyć naprawdę! (jeśli chodzi o język programowania) to kupuję (sprawdzoną) książkę (tak było jak wziąłem się za C++ ).
Jeśli chcę się dowiedzieć czegoś nowego, o czymś co już umiem - szukam info w necie. ;)
09 sierpnia 2007
00:07:36
lopik ->Ja niestety odwrotnie, ale mam wrażenia (jestem pewny na 90%) że to "wina" właśnie kursów internetowych, które zacząłem czytać w wieku 10-11 lat (?) Bardzo często czytałem, że kursy książkowe to lameriada (i tak mi sie zapisało w głowie), a kursy internetowe dają coś, czego nie znajdzie się w książkach. Czas pokazał że źródło jest ważne, ale najwazniejsza praktyka
09 sierpnia 2007
00:25:20
heh, ja również dzisiaj kupiłem książkę w tytule której pojawia się wyraz php: http://helion.pl/ksiazki/php5zp.htm
Wydaje mi się, że jeżeli już chodzi o bardziej złożone elementy projektowania i programowania to szybciej się je przyswaja z książek, w których są one lepiej opisane i przede wszystkim zgromadzone w jednym miejscu. Poza tym jeżeli książka nie spełni swoich oczekiwań, zawsze można ją odsprzedać na allegro z niewielką tylko stratą.
09 sierpnia 2007
00:29:50
public -> ceny książek przerażają ! myśle że masz racje i musze zatrzeć swoje średniowieczne poglądy na temat bezużyteczności kursów na papierze

Choć za speca od PHP sie nie uważam, bo dopiero zaczynam, to jednak boje sie że te 900 stron, które zakupiłem może okazać się w wiekszości laniem wody, które ostatecznie można zmieścić w kilku zdaniach (wada książek - zbytnia szczegółowość). Może lepszym wyborem okazałaby się książka którą Ty zakupiłeś, a wszelkie różnice "programowe" zawsze można nadrobić we własnym zakresie
09 sierpnia 2007
09:09:02
Ja w wakacje zacząłem czytać wszelkie książki made by Helion i jeśli nie liczyć ostatniego, nieprzemyślanego zakupu (zestaw staroci...) to naprawdę lepiej się uczyć z książki.
PS. Przed wakacjami właśnie z sieciowych podręczników / manuali się uczyłem.
bigfun
11 sierpnia 2007
11:02:39
Jeśli już przerobisz tą książkę, to powiedz jak to zrobiłeś. Ja osobiście mogłem zajrzeć do pojedyńczego działu, żeby coś sprawdzić, ale przerobić całą - w życiu, po prostu za grube tomisko
11 sierpnia 2007
12:22:10
Heh zgadzam sie, tomisko grube jak jasna cholera i chyba nigdy jeszcze takiego kloca nie przeczytałem (nie licząc Pana Tadka czy Krzyżaków). Narazie idzie jak masełko, spodziewałem sie że bedzie zbytnie lanie wody, ale na szczescie byłem w błedzie, zakładają, że czytelnik "coś" już wie, tak więc idą z materiałym w odpowiednim tempie. Po dniu mam przerobione 2 rozdziały i już wiem że na pewno przerbię ją calą
Polecam !