I want live my life the best I can !
20 czerwca 2007 o godzinie 01:22:37 w kategoriach: Refleksje, lvl1.
Jestem świeżo po obejrzeniu "Szeregowca Ryan'a" (oryg. "Saving Private Ryan") i moge śmiało powiedzieć, że jest to jeden z najlepszych filmów zaraz po "Enemy at the gates". Jeden końcowy dialog dał mi wiele do myślenia i wywołał małą, niespodziewaną łezkę:
I've tried to live my life the best I could ...
I hope that was enough ...
Zastanowiło mnie to czy sam żyje tak, żeby na starość móc bez wstydu spojrzeć za siebie? Obawiam sie niestety że nie ...
Filmy wojenne są chyba jedynym słusznym gatunkiem filmowym ...














23 czerwca 2007
02:29:09
A ja za to wczoraj obejrzałem Enemy at the gates, no i jestem pod sporym wrażeniem. Podjarałem sie ostro II WŚ... także towarzyszu Jojkow, pepesza w dłoń i razem z towarzyszem Zajcowem idziemy pokonać okupanta zwanego PCz ;]
23 czerwca 2007
03:22:52
pozytywna reakcja
towarzysz Zajcew zajmie jakąś basztę i bedzie kampił laserem, Ty towarzyszu Locker, razem z towarzyszem Mattem zajmiecie się podłożeniem kilku charge'ów pod dziekanat wroga, a ja postaram się unicestwić nasz główny cel Herr Bożennnne ! PRIMO VICTORIA !