do czego to doszło ...

28 maja 2007 o godzinie 03:19:29 w kategoriach: Refleksje, lvl1.

Godzina 2.50, uczyłem się na kolokwium z fizyki współczesnej, dokończyłem profil na linkedin i rozmawiałem na zmianę z zajcem, po czym tenże osobnik się pożegnał i udał w czeluści kołderki, celem skonsumowania snu, tym samym zniknęła ostatnia "żywa" (nie licząc botów) osoba na moim rosterze... nagle poczułem ciszę, spokój i pomyślałem:

"... w końcu sam ..."

Chwila zastanowienia, otrzeźwienia umysłu i szybka reposta do samego siebie:

"to przecież jest tylko internet, komunikator, nie powinien mieć wpływu na twoje poczucie spokoju i samotności ... a jednak ma ..."

WNIOSEK: podświadomie zacieram granice rzeczywistości, dowodów na to nazbierało się więcej, ale to sobie opisze na prywatnym poziome żebym za kilka lat siedząc w rogu pokoju i mamrocząc coś do siebie wiedział co jest temu winne...

Komentarze »

  1. Matt/Bl4ckH4wk

    28 maja 2007

    20:49:12

    A co będziesz mamrotał? "Maaaarrrrsssss is emejjjzzzziiiiinnnnnng!!" Czy coś innego? :D

  2. jojek

    28 maja 2007

    23:00:30

    prawdopodobnie różne nieskładne i niearykuowane dźwięki i słowa :/

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany, żeby napisać komentarz.

Powered by Jogger.pl

Design by jojek © 2007

Valid XHTML 1.0 i CSS