Ubuntu 7.04
23 kwietnia 2007 o godzinie 01:42:22 w kategoriach: OSy, Recenzje, lvl0.
Po małej 'joggerowej' przerwie znowu natchneło mnie na posta. W moim życiu zaszły 2 szczególne zmiany 
1) Z duchem czasu po nieudanych upgradzie Ubuntu na 7.04, zniecierpliwiony oczekiwaniem na oryginalne CD, zassałem z neta ISO systemu i po małych przygodach ze zmianami wielkości partycji wgrałem nowego jelonka na powiekszoną o 10GB partycję ext3 
Co nowego ? Sporo, choć mnie najbardziej cieszy zażegnanie problemu z drugim rdzeniem mojego procesora (dla niezorientowanych: Ubuntu przy zasilaniu z baterii nie radziło sobie z obsługą obu rdzeni Intela Core Duo T2250 1,7GHz na mojej Toshibie). Nie jestem pewien czy zawdzięczam to nowemu jajku (2.6.20-15-generic) czy lepszej obsłudze ACPI ? Z lektury forów, list, FAQów, HOWtów, IRCów itd wynika że zdania nt. są podzielone.
Zaskoczyła mnie (być może nie powinna) autodetekcja mojej zintegrowanej karty graficznej (chipset Intela 950GMA) oraz Pro/Wireless Intel 3945 co w wersji 6.1 systemu sie nie udało.
Kolejna niezmiernie miła niespodzianka dotyczny Beryla. Mianowicie efekt wody na ekranie (ponoć nieobsługowany przez moją karte graficzną) na jelonku zadziałał
kwestia sterownika ?? sam nie wiem.
Niestety są i te niemiłe zaskoczenia. Za nic w świecie nie idzie zrobić VMWare Server`a. Po wielu bojach udało sie go uruchomić, jednak wesoły komunikat krzyczy "server localny nie jest zainstalowany". Pomimo mojego wcześniejszego wpisu "VMWare vs VirtualBox" chcę korzystać z produktu VMWare, bo InnoTek okazał się być niestabilny (częste zawiasy).
Zaskoczył mnie również brak wielu podstawowych zdawało by się aplikacji tj. GNOME Partiition Editor czy Midnight Commander (kwestia doinstalowania).
Ale mimo wszystko ogólna ocena nowego Ubunta - bardzo pozytywna - akcent z działającymi rdzeniami procesora zaważa na ocenie.
2) Wczoraj zassałem sobie Whoppixa 271 co też nie okazał sie zadaniem łatwym, za niedługo instaluje Debiana, ogólnie ... wkrecam się z Linuksa ;]
BTW. Daft Punk -> super, nastąpiło moje relove do tego zespołu, zassijcie sobie Interstele 5555
Gorąco Polecam !
aktualizacja:
Nie napisze: "a nie mówiłem" bo nie mówiłem
choć tak myślałem, że problem z maszyną wirtualną rozwiąże się sam
Dziś uruchamiam po raz n-ty skrypt instalacyjny, a tu niespodzianka, proszą mnie o podanie klucza aktywacyjnego i problem który się pojawiał, sam (zaznaczam SAM) zniknął ... czy instalacja tuxpainta którą niedawno przeprowadziłem miała na to wpływ ? ROTFL













